Dlaczego suplementacja?

Dlaczego suplementacja?

Organizm człowieka do prawidłowego funkcjonowania potrzebuje dziennie 90 różnych składników (60 minerałów, 16 witamin, 12 podstawowych aminokwasów oraz 3 podstawowe tłuszcze). Ich podstawowym i naturalnym źródłem jest pożywienie. Niedobór któregoś z tych składników w dłuższym okresie czasu powadzi do osłabienia systemu odpornościowego człowieka a w konsekwencji do powstania chorób.

Czy wszystkie minerały i witaminy może dostarczać nam dzisiejsze pożywienie?

Czy jest możliwe codzienne i całościowe uzupełnianie potrzebnych składników mineralnych i odżywczych?

Odpowiedź na pierwsze pytanie jest szybka i bezprecedensowa – jest to nie możliwe, nie w dzisiejszych czasach. Rozwój technologiczny i cywilizacyjny dzisiejszego świata wpłynęły i cały czas wpływają drastycznie na obniżenie zawartości składników odżywczych w warzywach i owocach. W poniższej tabeli przedstawiliśmy jak wartość witaminowa poszczególnych warzyw i owoców (naturalnych źródeł witaminach) zmniejszyła się kilka razy krotnie w zaledwie 30 latach.Zestawiając poniższą tabele z badaniami naukowymi aż nie chcę się wierzyć że sklepowe owoce są aż tak mało naturalne. W tej samej chwili przypominają mi się te monstrualne truskawki z hipermarketów, które wielkości pięści po prostu nie mają smaku. To prawda dzisiejsze owoce to nie źródło witamin a zaledwie śladowe wartości witamin i minerałów. Dlaczego tak się dzieje? Czym to jest spowodowane? Przecież kilka ciężarówek przejeżdżających przez autostradę nie czyni spustoszenia w wartościach odżywczych roślin!

Otóż przyczyn tego stanu rzeczy nie możemy się dopatrywać tylko i wyłącznie w jednym powodzie. Jest wiele czynników wpływających na coraz bardziej uboższe w składniki odżywcze warzywa i owoce . O to one:

1. Gleba jest ubogim źródłem rozwoju roślin

W glebie występują głównie 3 składniki (azot, potas i fosfor). Badania naukowe dowodzą, że ziemie w Polsce wydawały plon ok. 1200 razy. Kiedy była to uprawa metodami naturalnymi bilans minerałów się utrzymywał. Natomiast przy dzisiejszych technologiach nawożenia ten bilans został zburzony. Plantatorzy nastawieni są na szybki wzrost roślin oraz na ich docelowe wymiary i wagę – za to mają płacone w skupach. Za zawartość składników odżywczych natomiast nie. Dlatego często nawet nieświadomie chcąc dobrze dla swoich zarobków rezygnują z naturalnej uprawy rolnej. Używają środków chemicznych, często nawozów sztucznych. Dlatego rośliny rosnąc „wyciągają” z niej szybciej składniki mineralne, co doprowadza do ich deficytu w glebie a w rezultacie do wyługowania. Nawozy sztuczne czy inne nienaturalne nawożenie doprowadza do niebotycznych rozmiarów roślin kosztem wartości odżywczych. Często również naturalny wzrost roślin jest zahamowywany nie zależnie od plantatora, a przez np. skażenie powietrza i gleby odpadami produkcyjnymi.

2. Zanieczyszczenie środowiska i żywności

W raz z nowocześniejszą technologią pojawiają się coraz to nowe i większej ilości odpady (ścieki, dymy przemysłowe, smog, kwaśne deszcze). Aby temu się przeciwstawić plantatorzy korzystają z nawożenia mineralnego oraz stosują środki ochrony roślin. Powoduje to blokowanie niektórych składników w uprawianych roślinach i sprawia, że żywność zawiera dużo produktów chemii nieorganicznej. Skutkiem przedostawania się zanieczyszczeń, smogu spalinowego, kwaśnych deszczy do środowiska, narażeni jesteśmy na kontakt z metalami ciężkimi, takimi jak: ołów, aluminium, kadm, rtęć czy miedź. Owe pierwiastki bardzo szkodliwie wpływają na ludzki organizm, przyczyniają się do powstania poważnych chorób. Z powodu różnych zanieczyszczeń środowiska mamy także zanieczyszczone pożywienie, a w efekcie - nasze organizmy.

3. Transport i przechowywanie

Warzywa i owoce za nim trawią do naszych kuchni pokonują często długą drogę. Podczas tej podróży tracą dużą część zawartych w nich witamin. Niezbędne dla organizmu biopierwiastki wprawdzie nie uciekają, ale często zmieniają swoje właściwości. W świeżych owocach i warzywach sole mineralne są powiązane z białkami, wchodzą w skład enzymów, co sprawia, że są łatwo przyswajalne. Transport, przechowywanie, sortowanie, mrożenie, itp. powoduje, że uwalniają się z tych związków, przez co stają się one źle przyswajalne.

4. Przetwarzanie żywności

Przetwarzanie żywności wpływa na zmniejszenie ilości witamin a zarazem wpływa na gorszy stan odżywienia. Mrożone warzywa często zawierają do 50% mniej witaminy C niż świeże. Mielone ziarno zbóż traci niejednokrotnie do 90% zawartych witamin. Produkty mogą być skażone substancjami rakotwórczymi, konserwantami, środkami ochrony roślin, itp. Szkodliwe procesy produkcyjne i przetwórcze wiążące się z używaniem maszyn, radykalnie zmniejszają pierwotne wartości odżywcze produktów. Szczególnie częste to: oczyszczanie, homogenizacja, pasteryzacja, odwadnianie, a także dokonywane już bezpośrednio w naszych domach: gotowanie, pieczenie, smażenie, podgrzewanie w kuchenkach mikrofalowych (promieniowanie).

Powszechne oczyszczanie powoduje olbrzymie straty niezbędnych składników, a w szczególności błonnika, co powoduje jakże częste w społeczeństwie zaparcia czy początki cukrzycy.

5. Mycie i gotowanie

Choć nie pozorny tytuł punktu to może on mieć bardzo kolosalne znaczenie witaminowe dla naszego posiłku. Wiele rodzajów witamin rozpuszczalnych w wodzie jest wrażliwych na działanie wysokiej temperatury, kwasów i związków alkalicznych. W procesie mycia i gotowania może ich ubyć nawet ponad 90%. Dlatego coraz bardziej popularne i polecane jest gotowanie na parze, gdzie warzywa zachowują swoje walory smakowe oraz witaminowe.

6. Mięso nasycone hormonami i antybiotykami

Czasy kiedy kura czy kaczka mogły podzióbać trawkę na podwórku dawno się skończyły. Ptaki hodowlane pozamykane są w wąskich klatkach z wystawionymi głowami do ciągle to napełnianych się misek, w których znajdują się białka z produkcji antybiotyków. Powodują one znacznie szybszy przyrost masy mięśniowej drobiu co w konsekwencji prowadzi do szybszego uboju i większych pieniędzy dla hodowców.

Taka sama „technika” występuje podczas hodowli zwierząt domowych: krów czy świń. Reasumując: mięso i jego przetwory przechodzą tzw. nastrzykiwanie, czyli wtłaczanie ogromnych ilości wody z solą, preparatów fosforanowych, dodawanie znacznego procentu białka sojowego (zwykle z soi modyfikowanej genetycznie), barwników i stabilizatorów, preparatów przyspieszających dojrzewanie, emulgatorów, czyli preparatów umożliwiających łączenie składników, które normalnie ze sobą się nie łączą. Kto by pomyślał, że my coś takiego jemy. Ale niestety tak właśnie jest! Proszę zwróćcie uwagę na ludzi mieszkających na wsi, miejących małe gospodarstwo przy domowe. Te osoby są o wiele zdrowsze oraz dłużej żyją niż osoby mieszkające w miastach.

W sześciu punktach postaraliśmy się umieścić główne, negatywne cechy dzisiejszej żywności na jakie nie mamy wpływu.

W odpowiedzi na drugie postawione pytanie: „Czy jest możliwe codzienne i całościowe uzupełnianie potrzebnych składników mineralnych i odżywczych?”, odpowiedź jest krótka i jednoznaczna - NIE ma takiej możliwości.

Wystarczy zaglądnąć do ogólnodostępnych tabel z normami zapotrzebowania na poszczególne składniki odżywcze oraz tabele mówiące o zawartości tychże składników w poszczególnych potrawach. Na podstawie tych danych można obliczyć ile danej potrawy należy spożyć, aby dostarczyć odpowiedniej ilości danej witaminy czy składnika mineralnego.

Czy jesteś w stanie dostarczać codziennie organizmowi składniki w takich ilościach:

witamina B6 = 2 średnie banany

witamina B12 = 8 jajek

witamina C = 71 g truskawek

witamina E = 156 g orzechów

beta-karoten = 7-8 marchwi

kwas pantotenowy = 5 awokado

niacyna = 177 g wątróbki

kwas foliowy = 10 szparagów

wapń = 1 szklana mleka

tiamina = 13,5 kromek chleba

magnez = 170 g ryby

cynk = 1,53 kg fasoli

selen = 4-6 orzechów brazylijskich

koenzym Q10 = 0,5 kg sardynek czy też 1 kg orzeszków ziemnych

Lactobacillus acidophilus – bakterie acidofilne, niezbędna mikroflora. Aby jej dostarczyć należałoby wypijać codziennie 1,5 litra kefiru lub kwaśnego mleka.

Wymieniliśmy tylko kilka przykładów, a i te już są trudne do spełnienia. Jeżeli nawet zjadłbyś takie ilości pożywienia (każdego dnia!) to bardzo szybko zostałbyś osobą nieprawdopodobnie otyłą, gdyż wymieniona ilość żywności daje ok. 5500 kalorii. W dobie dzisiejszej mocno rozwiniętej cywilizacji, nie ma fizycznych możliwości dostarczania tego, co niezbędne organizmowi z żywnością i aby zachować lub przywrócić zdrowie niezbędna jest suplementacja.

reklama

Jak schudnąć?

www.klubodchudzania.pl www.antykoncepcja.net www.astmaoskrzelowa.pl